Afrodyzjak z kabowerdyńskich wód

Perceves

Podobno jest to jeden z najsilniejszych (jeśli to jest adekwatne wyrażenie) afrodyzjaków na świecie. Podobno bardziej poszukiwany niż homar. I podobno najdroższy na świecie. Na Cabo, jak to na Cabo, dostać go w zasadzie można tylko prosto od rybaka, który zapewne poprosi nie więcej niż 8-10 euro za kilo. Panowie, i panie, przedstawiam: perceves (pollicipes polymerus) czyli po polsku podobno pąkle lub kaczenica gęsiodajna (co mi przypomina o innej ciekawej nazwie – flaszowiec miękkociernisty).

Perceves “łowione” są ręcznie i jest to zajęcie bardzo niebezpieczne, gdyż są ukwiałami żyją sobie “przyczepione” do skał i klifów w miejscach, gdzie fale są wyjątkowo silne i wysokie. Ale czego się nie zrobi dla ich walorów. Perceves są bogatym źródłem białka i nawet najbardziej wyrafinowane podniebienia lubiące owoce morza nie powinny czuć się nimi zawiedzione ich smakiem. Dokładając jeszcze to tego, że jest to afrodyzjak, konsumowany w pięknych kabowerdyńskich okolicznościach przygody… Pozostaje życzyć: enjoy! 😉

Reklamy