Wyspy Polskiego Przylądka

Najbardziej popularnym drinkiem na Wyspach Polskiego Przylądka jest oczywiście Kokożubrówka!

Najbardziej popularnym drinkiem na Wyspach Polskiego Przylądka jest oczywiście Kokożubrówka!

Marzyć, zawsze można i w marzeniach wszystko jest możliwe więc dziś, pozwalam sobie puścić wodze fantazji i wyobrazić sobie, że oto dostaję magiczną moc i … budzę się w stworzonym przez siebie kraju, Wyspy Polskiego Przylądka zwanym.

Budzi mnie słonko i śpiew ptaków. Wstaję nieśpiesznie, włączam radio, uwielbiam tę piosenkę! Ach, tę następną też! Same talenty w tym kraju! Wyruszam na poranny jogging po plaży i z uśmiechem odwzajemniam pozdrowienia innych biegających. Wracam do domu i już w progu wita mnie zapach mojej ulubionej, lokalnej kawy. Na stole czekają banany, papaja oraz sok z mango, jeden z moich ukochanych zestawów na pierwsze śniadanie. Jem nieśpiesznie, przecież do pracy tak blisko!

W pracy tymczasem, podczas przerwy, zawzięcie dyskutujemy nad planami na weekend. Spór jest zagorzały, bo tyle samo między nami zwolenników wyprawy w przepiękne góry, co leniwego biwakowania na plaży! Ale to nie jedyny „dylemat” jaki mam na dziś! Linie lotnicze Cabopolair znów mają ciekawą promocję na zagraniczne przeloty, a tu długi weekend tuż tuż! Szybko dzwonię do przyjaciółki i naszym tajemnym kluczem wybieramy destynację. Ok, jeden dylemat z głowy! Teraz mogę skupić się na pałaszowaniu pysznego steku z tuńczyka! Wprawdzie miałam przy obiedzie zastanowić się nad tym czy lepiej zapisać się na na kurs układania mandali czy też może lekcje języka keczua, ale nie da się! Zaraz przysiadają się znajomi i ustalamy na co pójdziemy do kina.

W drodze do domu zahaczam o ulubioną księgarnię i oczywiście nie wychodzę z pustymi rękoma! Nie mogąc się doczekać lektury, obiecuję sobie po jodze iść prosto do domu, ale wiem, że jest to bardzo duże wyzwanie. No jaką drogą bym nie szła, na każdej znajdują się knajpki! A w knajpkach znajomi! To nic, że mata do jogi pod pachą a strój tak daleki od wyjściowego jak tylko się da, nie przepuszczą! Próbując przemknąć niezauważenie wciągnięta zostaję z zaimprowizowane jam session i… tak do rana! Na szczęście jutro sobota!

W opowiadaniu wystąpili:
Muzyka Kabowerdeńska, Jedzenie Kabowerdeńskie, Krajobrazy Kabowerdeńskie, Życzliwość „Morabeza” Kabowerdeńska, Styl Życia Kabowerdeński oraz Kino Polskie, Księgarnie Polskie, Przyjaciele i Rodzina Polscy, Obfitość (w dostęp do szeroko rozumianej nauki i wyboru) Polska, Tanie-Podróżowanie Polskie

Wpis powstał w ramach projektu Klubu Polek. Chcecie się dowiedzieć jak wyglądałby kraj idealny powstały z połączenia Polski i Austrii, Włoch, RPA czy Martyniki? Koniecznie odwiedźcie blogi koleżanek w różnych zakątkach globu!

Reklamy