Boże Narodzenie na Cabo Verde

Feliz Natal

Pisałam już o tym jak z moich obserwacji wyglądają Święta Bożego Narodzenia na Cabo Verde. Dlatego w tym roku specjalnie dla Was poprosiłam kabowerdeńskich przyjaciół, aby w swoich słowach opowiedzieli mi i Wam o kabowerdeńskim Bożym Narodzeniu. Posłuchajcie!

Boże Narodzenie to czas, kiedy najbliższa rodzina zjeżdża się by być razem. Czas, kiedy w całym domu unosi się atmosfera radości. Święta zaczynają się 24 grudnia, ale najważniejsza faza przygotowań może zacząć się już 23, w zależności od ilości jedzenia do przygotowania. 🙂 O północy z 24 na 25 grudnia zasiadamy do pierwszego świątecznego posiłku, który nazywamy ceia de natal. W moim domu nie może tego wieczoru zabraknąć na stole pieczeni z wieprzowiny, kurczaka lub kaczki. Do tego ciasta i inne słodkości. I jemy do syta! Obdarowujemy się wtedy także prezentami. W wielu, zwłaszcza tych licznych rodzinach następuje to w formie loterii, tak aby każdy dostał jakiś prezent.

25 grudnia natomiast to dzień, kiedy zaraz po wyjściu z kościoła przychodzą w odwiedziny dalsi członkowie rodziny i przyjaciele. Jemy razem obiad. Tego dnia zgodnie z tradycją na stole obowiązkowo musi się pojawić dorsz. Po obiedzie natomiast po prostu spędzamy czas razem grając w oril i karty… i tak do aż do ciemnej nocy!

Tak wyglądają o świętach opowiadają przyjaciele z Santiago. Mindeleńczycy dodają zaś, że wiele osób po wigilijnej kolacji wybiera się na spacer na Praça Nova.

W skrócie, niezależnie od wyspy – Boże Narodzenie to czas radosnej atmosfery, czasu spędzonego razem, miłości i oczywiście pełnych talerzy! To czas, na który niecierpliwie czekamy cały rok!

Feliz Natal!

A pod choinkę mam dla Was coś nastrojowego:

i coś z przekazem. Myślę, że napisałabym taki sam list do Świętego Mikołaja, jak Boss AC 🙂

Reklamy