Elida Almeida

Tak tak, rozebrany, choć nie rozbierany, ale na pewno wart zobaczenia i posłuchania! 🙂 Rozebrałam na klatki pewien teledysk, żeby pokazać Wam obrazki, które bardzo dobrze odzwierciedlają życie codzienne na Cabo Verde, a w szczególności na Wyspie Santiago.

Elida Almeida urodziła się w 1993 roku w Pedra Badejo na Wyspie Santiago, miejscu, które jest mi szczególnie bliskie! Po śmierci ojca musiała się przeprowadzić na sąsiednią wyspę Maio. Gdy po kilku latach wróciła na Santiago, sama była już mamą, ale dzięki determinacji udało jej się kontynuować naukę i pogodzić ją z wychowaniem nie tylko swojego maleństwa, ale także swoich braci i sióstr. Jej pierwszy album – „Ora doci, Ora margos” (Słodkie czasy, gorzkie czasy) jest praktycznie jej autobiografią muzycznie wzbogaconą o aranżacje mojego ulubionego gitarzysty, Hernaniego Almeidę.

Dziś chciałabym Wam przedstawić kawałek „Lebam ku Bo” – „Zabierz mnie ze sobą”, który nie tylko muzycznie, ale i videoclipowo dosłownie przenosi nas na Santiago.

Pssiut! Czyli hej ty!

Pssiut! Czyli hej ty!

Pssiuuut! Pssiuuut! Psiuuut! Jest to onomatopeja, która służy do… zwrócenia na siebie uwagi i przywołanie znajomego. O jakże mnie to irytowało – przyznaję!
Ale… z czasem przyzwyczaiłam się i nawet odkryłam, że jakimś magicznym sposobem możliwe jest rozpoznanie nie tylko, że ktoś pssiiutuje właśnie na ciebie, ale także to, że ten kto woła jest twoim znajomym i zamiast go ignorować, należałoby odpowiedzieć!

Korytarz z bananów.

Korytarz z bananów.

Korytarz z bananów to niezwykle częsty obrazek na Wyspie Santiago, bo właśnie na tej wyspie znajdują się największe plantacje bananowców, które nie tylko nadają klimat romantycznym spacerom, ale mogą też być na przykład scenerią do weekendowego pikniku.

Nieraz żeby dostać się do miejsc położonych „w środku” wyspy, z dala od asfaltowanej drogi, podróżuje się właśnie takimi tunelami!

Iiiiiha!

Iiiiiha!

I osiołki są nieodłącznym elementem krajobrazu Santiago.

W teledysku osiołek posłużył do przewiezienia ukochanej, w rzeczywistości na co dzień często transportuje coś równie cennego – wodę, którą trzeba wydobyć ze studni. Nie wszystkie domostwa posiadają dostęp do bieżącej wody lub studnie na swoim podwórku. W takim wypadku wodę trzeba przynieść w plastikowych baniaczkach i pomoc osiołka jest wtedy bezcenna!

Papaja w ribeirze.

Papaja w ribeirze.

Jeśli spojrzymy na Wyspę Santiago z lotu ptaka, znajdziemy na niej wiele koryt rzek, które przecinają wyspę, tak jak byśmy pokroili ją na kawałki jak tort.

W tych korytach, które nazywa się ribeira powstały bajeczne wąwozy, które dziś pokrywają plantacje warzyw i owoców, w tym papai, której liście widzicie właśnie w tym kadrze.

Kamienne budowle.

Kamienne budowle.

Jeśli chcielibyśmy zaś sobie wyobrazić, w jakich warunkach nigedyś mieszkali Kabowerdeńczycy, to na pewno inspiracją może być podróż do interioru Santiago, gdzie nadal spotkamy typowo kamienną zabudowę.

Na takie budynki jak ten z kadru można często trafić zwłaszcza podczas trekkingu w Serra Malagueta na Wyspie Santiago, na Wyspie Santo Antão czy na São Nicolau!

Powitanie-błogosławieństwo.

Powitanie.

W tym natomiast kadrze zobaczyć możemy bardzo wyjątkowy gest – to właśnie w ten sposób wita się starsze osoby.

Nieśpieszne podniesienie ręki i dotknięcie głowy jest wyrazem szacunku dla starszych, którzy mimo upływu czasu i „europeizacji” nadal w kulturze kabowerdeńskiej zajmują wyjątkową pozycję. W odpowiedzi osoba starsza odwzajemnia gest, co ma także znaczenie błogosławieństwa.

Z wizytą u badii.

Z wizytą u badii.

Mieliście kiedyś okazję zajrzeć do środka przeciętnego kabowerdeńskiego domu? Często wyglądać będzie właśnie tak, jak w tym kadrze. Może być skromny, ale na pewno nie zabraknie w nim sympatycznej Kabowerdenki, która przywita nas i ugości jak dawno nie widzianego syna/córkę/wnuczka/wnuczkę! Zwróćcie też uwagę na jej strój – szeroka spódnica i chusta na głowie to niemalże znaki rozpoznawcze badii – mieszkanki interioru Santiago!

Jeśli kawa, to z termosiku!

Jeśli kawa, to z termosiku!

A jeśli mowa o goszczeniu, to oprócz domowej produkcji napojów, na stole pojawić się może także kawa. A jeśli kawa, to w termosie. Nie tylko w domostwach, w których nadal gotuje się na palenisku lub na „biwakowych” butlach z gazem, kawę często zaparza się w większej ilości i przechowuje w termosie. Jeśli zaś poprosicie o mleko, to nie zdziwcie się, kiedy dostaniecie…mleko w proszku! Świeżego mleka praktycznie nie ma, a mleko w kartonie jest dość drogie i o wiele bardziej kłopotliwe w przechowywaniu, stąd powszechnie stosuje się właśnie mleko w proszku.

Z tego będzie...

Z tego będzie…

...catxupa!

…catxupa!

Jeśli gdziekolwiek na Cabo zobaczymy taką właśnie scenę, możemy być pewni jednego – z tego będzie catxupa!

Catxupa to nie tylko najbardziej typowa kabowerdeńska potrawa, to wręcz symbol kabowerdeńskości! Tradycyjne przygotowanie cachupy zająć może nawet cały dzień. Pól dnia na zebranie drewna na opał, a drugie pół dnia na młócenie, przesianie, wyodrębnienie ziaren od otrąb, wrzucenie składników do kotła i mieszanie ich raz po raz. Więcej o tej wyjątkowej potrawie przeczytacie tutaj.

Taniec!

Taniec!

Nie ma Cabo Verde bez catxupy, nie ma Cabo Verde bez tańca!

Tańczy się gdziekolwiek i kiedykolwiek jest ku temu okazja! A że Kabowerdeńczycy taniec mają we krwi, tańczy się często i w różnych stylach. To co zaprezentowane zostało w teledysku to tańce z elementami batuku i funany.

Zwróćcie uwagę, że mamy tutaj też kolejny przykład typowo kabowerdeńskiej mody damskiej – zamiast spódniczki nasza badija używa kolorowego pano.

Kolczyki mal d`olho.

Kolczyki mal d`olho.

Pamiętacie pierścionek przywieziony przeze mnie w plecaku z Cabo Verde?

Z takiego samego wyjątkowego kamyka zrobione są kolczyki, które Elida ma w tej scenie. Kabowerdeńczycy, a w szczególności mieszkańcy Wyspy Santiago, wierzą, że ten czarny kamyczek w białe kropki chroni przed złym urokiem – stąd jego nazwa – Mal d`Olho. Przyznajcie, że do twarzy w Elidzie w tych kolczykach, nieprawda?

A teraz usiądźcie wygodnie i dajcie się zabrać muzycznie i wizualnie na Cabo Verde!