Karnawał na Cabo Verde

SONY DSC

Co do zasady życie na Wyspach Zielonego Przylądka płynie spokojnie. Praca, spotkania ze znajomymi, czasem jakaś imprezka. No dobrze, częściej niż czasem imprezka. Ale jest taki jeden okres w roku, kiedy wszystko nabiera tempa, a dookoła trwa prawdziwe szaleństwo. To jest karnawał!

Karnawał odbywa się zazwyczaj w połowie lutego, w tym roku przypadł na 16 i 17 lutego. Ale karnawałowe szaleństwo zaczyna się znacznie wcześniej. Tak naprawdę potwór karnawałowej gorączki budzi się zaraz po nowym roku, a eksploduje już na początku lutego. Przygotowania trwają kilka miesięcy, ale wtedy właśnie wchodzą w fazę finałową. Grupy karnawałowe codziennie godzinami ćwiczą choreografię, konstruktorzy dzień i noc majsterkują przy karnawałowych wozach-platformach, a krawcowe w pocie czoła pracują nad strojami. Chcesz w tym czasie skrócić nogawki? Zapomnij!

Karnawałowe szaleństwo z mniejszym i większym natężeniem opanowuje całe Cabo Verde, ale są dwie wyspy, które tak naprawdę żyją dla karnawału – São Vicente i São Nicolau.

Na każdej z nich jest kolorowo, tanecznie i szalenie, a w dniach poprzedzających karnawał i w trakcie karnawału nie mówi się o niczym innym. Jak się ubierzesz? Strój już gotowy? Choreografia dopięta? A wozy, przygotowane? Nawet w bankach i urzędach mówi się tylko o karnawale. Nie mówiąc już o tym, że personel jest przerzedzony, bo albo pracuje nad układem tanecznym, albo właśnie przymierza strój. Ale kto by w tych dniach myślał o płaceniu rachunków czy innych równie przyziemnych i nieistotnych sprawach?

Mandinga na ulicach! Karnawał się zbliża!

Mandinga na ulicach! Karnawał się zbliża!

Już na kilka dni przed głównymi uroczystościami zaczynają się parady kolorowo i z pomysłem przebranych dzieci i imprezy towarzyszące. Ale karnawał na każdej z tych dwóch wysp ma także swój inny, niepowtarzalny charakter.

Na São Nicolau karnawał jest bardziej „swojski”.
W okresie karnawału cała populacja wyspy polaryzuje do jednej z dwóch głównych grup – Copa i Strela Azul. Zwolennicy danej grupy chodzą na próby choreograficzne, mogąc w ten sposób samemu nauczyć się kroków i zapamiętać słowa piosenek, które, uwierzcie mi na słowo, na długo, a może nawet na zawsze, zapiszą się pamięci! Kto ma zdolności plastyczno-konstrukcyjne bierze udział w przygotowywaniu wozów-platform, na której będą występowali członkowie grup. Zarówno wozy-platformy, stroje i piosenki tworzone są na z góry ustalony temat.

A kiedy nadchodzi wielki dzień, a właściwie wielka noc (czasem nawet bardzo późna noc, jeśli nie uda się wystartować na czas), niebo rozjaśniają sztuczne ognie. To jest znak, że pierwsza grupa zaczyna. Na wąskie ulice Ribeira Brava, stolicy wyspy, wychodzą wozy z misternymi konstrukcjami i poprzebieranymi tancerzami oraz „naziemne” grupy taneczne. Nie może zabraknąć oczywiście wozu z muzyką. Potem na ulice wychodzi druga grupa i wszystkie spotykają się na głównym placu razem bawiąc się i świętując, by potem kontynuować zabawę na after party do białego rana.

To wcale nie jest Rio!

To wcale nie jest Rio!

Podobnie jest na São Vicente, z tym że tu, w każdą niedzielę poprzedzającą główne uroczystości na ulice Mindelo, stolicę wyspy, wychodzi Mandinga – umalowani na czarno tancerze, zapowiadający nadchodzący karnawał. Im bliżej karnawału, tym częściej ulice raz po raz blokowane są przez mniej lub bardziej spontaniczne parady – a to paraduje jakaś firma, a to jakaś szkoła, a to studenci, a to różne nieformalne grupy. Wszystkie tańcząco-śpiewająco. Nawet siedząc w papierkowej robocie nie sposób nie poczuć ducha karnawału!

Oprócz niezliczonych improwizowanych pochodów, w Mindelo odbywają się dwie główne parady – w karnawałowy poniedziałek i we wtorek. I to na nie czeka całe miasto!

Samba Tropical, która opanowuje ulice w karnawałowy, poniedziałkowy wieczór jest tak zwanym „karnawałem dla bogatych” – tu najważniejsze jest, żeby się pokazać. Patrząc na bogate stroje i wygibasy tancerzy można się poczuć jak w Brazylii!

We wtorek popołudniu na ulice wyruszają zaś grupy, które ze sobą rywalizują. Tu najważniejsze jest, by wygrać! Jury ocenia choreografię, stroje i pomysłowość oraz wykonanie karnawałowych platform. Zanim misterne wozy, czasem nie bez przeszkód, pokonają zakręty a tancerze przemaszerują, a raczej przetańczą przez główne ulice miasta mija kilka godzin!

Nawet gwiazdy nie odpuszczą sobie karnawału na Cabo!

Nawet gwiazdy nie odpuszczą sobie karnawału na Cabo!

Zarówno na São Nicoalu i São Vicente karnawał pochłania ludzi bez reszty. Pochłania też czas i pieniądze. I wiedząc, jak ciężko zdobyć materiały do konstrukcji wozów i uszycia przepięknych strojów, tym większe chapeau bas dla wszystkich, którzy nad nimi pracują.

Ze względów finansowych, karnawał budzi także kontrowersje. Karnawałowe szaleństwo to bowiem nie lada obciążenie dla budżetów wysp i ogarnia nawet tych, którzy ledwo wiążą koniec z końcem. Bo karnawał to coś więcej niż tylko kilka dni zabawy, to dla niektórych sens życia.

Nie sposób ocenić, na której z wysp karnawał jest lepszy, ładniejszy, ciekawszy.
Być może na São Vicente organizowany jest z większym rozmachem, a stroje piękniejsze i bardziej wyszukane, ale za to na São Nicolau jest bardziej kameralnie, bez kordonu policji i barierek, które oddzielają widzów od uczestników. Tam tak naprawdę każdy widz jest uczestnikiem i na dobrą sprawę bierze udział w paradzie. Karnawał na São Nicolau i karnawał na São Vicente są po prostu są inne, choć oba równie fantastyczne!