Bogota

10/06/11 Poker i Club Columbia

Bienvenido en Colombia!

Bienvenido en Colombia!

Z lotniska odebrał nas Vladimir. Imię nieprzypadkowe. Zajawjony politycznie do przesady. Zdaje się, że tylko o tym potrafi rozmawiać. Okazuje się że jest prawą ręką Pani Burmistrz i odpowiada za politykę młodzieży. Bogota rozkopana, celem usprawnienia (w przyszłości) ruchu w mieście.

Club Colombia i Poker - tak smakuje dobre powitanie!

Club Colombia i Poker - tak smakuje dobre powitanie!

Vladimir mieszka w Macarenie – jednej z ładniejszych dzielnic. Na powitanie dostajemy po piwku- Club Colombia i Poker do wyboru. Jest też pomysł, żeby na koncert się wybrać. Jednak morskie przystawki w klimatycznej knajpce (m.in. kalmary we wiórkach kokosowych, ośmiorniczki z arbuzem i pomidorkiem nas zmorzyły. Rezygnujemy. Vladimir nie. W zamian decydujemy się na spacer po dzielni, nie uszliśmy zbyt daleko gdy natknęliśmy się na strażnika z bronią. Stał ot tak, na środku ulicy. Mówi, że dalej nie radzi iść, bo jest niebezpiecznie.

11/06/11 Plaza Bolivar numer 1

Bogota. 7 rano.

Bogota. 7 rano.

Z przyczyn od nas niezależnych już po 7 szwendaliśmy się po Bogocie, która tego ranka zrobiona była na szaro. Na calle 7 udało nam się zjeść śniadanie za 3000 COP – w jednej z sieciówek – Puntos Rapidos. Gorzej jednak było z płaceniem. Nie mieliśmy jeszcze wymienionych dolarów, a okazało się że wszystkie karty jakie mieliśmy przy sobie nie działały. Dogadaliśmy się, że zapłacimy w dolarach, a wydadzą nam resztę w COPach.

Prawie jak w Krakowie...

Prawie jak w Krakowie...

Spacerek po Plaza Bolivar (z czasem odkrywamy, że chyba każda nawet mniejsza miejscowość ma w swojej topografii jeśli nie Plaza Bolivar, to na pewno jakiś choćby najskromniejszy pomniczek bohatera) i okolicznych uliczkach, a tuż popołudniu

A w Bogocie ulice takie...

A w Bogocie ulice takie...

Korzystając z substytutu nie istniejącego metra czyli autobusu Transmillenio numer B14 udajemy się do Porta Nueval, gdzie łapiemy autobus firmy Liberdadores i za 18000 COP jedziemy do Tunja.

... i takie.

... i takie.